Zdjęcia wykonane zostały aparatem: Zenit 312m. Czas już dorosnąć i cyfrową lustrzankę wywalić na śmieci a zająć się fotografią analogową.
Taki tekst znalazłem gdzieś w sieci o tym aparacie
"Jego ubogosc objawia sie tym, ze czulosc filmu ustawiamy recznie (max 400 wiec wybijcie sobie z glowy jakiekolwiek zdjecia nocne). Osobiscie jestem zaskoczony tym aparatem. Wyglada jak jakas zabawka dla dzieci, a mozna nim robic calkiem przyzwoite zdjecia. Z dwoma ale... Pierwsze jest takie, ze na poczatek trzeba otworzyc kosz na smieci i umiescic tam fabryczny obiektyw Zenitara... I nalezy to zrobic szybko i bez nostalgii... To szklo nie nadaje sie do intensywnego uzytkowania."
Myśle że troche gościu przesadził pisząc o obiektywie no ale ocencie sami na razie tylko 4 zdjęcia a na nich Magdalenka i Bartolini
no i zenit :)












